SALTUS_Dlaczego wady postawy nie sa choroba zawodowa.jpg

Dlaczego wady postawy nie są chorobą zawodową?

 

  • Najczęściej diagnozowanymi chorobami zawodowymi w Polsce są choroby zakaźne lub pasożytnicze, pylice płuc oraz przewlekłe choroby narządu głosu.
  • Wykaz schorzeń zawodowych nie uwzględnia jednak niektórych problemów zdrowotnych polskich pracowników jak nabyte wady postawy czy problemy kardiologiczne.
  • Grupowe ubezpieczenie zdrowotne pomaga w szybkim zdiagnozowaniu problemu i podjęciu leczenia.

Z najnowszych analiz opublikowanych w Centralnym Rejestrze Chorób Zawodowych wynika, że w zeszłym roku odnotowano łącznie 2 022 nowych przypadków tych schorzeń (o 4% więcej niż rok wcześniej). Największą liczbę stwierdzono w województwie śląskim – 19% wszystkich przypadków. Na drugim i trzecim miejscu znalazły się odpowiednio województwa mazowieckie (12%) i dolnośląskie (10%). Inaczej jednak wygląda sytuacja, jeżeli pod uwagę weźmiemy liczbę zachorowań na 100 000 osób pracujących. W tym wypadku na pierwszym miejscu znajduje się Podlasie, na drugim Warmia i Mazury, a na trzecim Śląsk.

Patrząc wyłącznie na liczbę nowych zachorowań, można mieć wrażenie, że choroby zawodowe nie są dużym problemem. To błąd. Trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze są to schorzenia przewlekłe, z którymi od momentu zachorowania można się zmagać nawet do końca życia. Po drugie, ostatnia zmiana w wykazie chorób zawodowych została wprowadzona w 2009 r. Wymaga on zatem aktualizacji. Wielu polskich pracowników zmaga się np. z chorobami kręgosłupa wynikającymi z długotrwałego przebywania w pozycji wymuszonej, czy problemami kardiologicznymi o podłożu stresowym. Tego typu problemy zdrowotne nie znajdują się na liście chorób zawodowych, a powinny – zauważa Xenia Kruszewska, Dyrektor Działu Ubezpieczeń Zdrowotnych w SALTUS Ubezpieczenia.

Od momentu ostatniej zmiany wykazu chorób zawodowych odnotowano prawie 24 tys. nowych przypadków zachorowań – 15,3 tys. dotyczyło mężczyzn, a 8,5 tys. kobiet. Z kolei od 2001 na schorzenia wynikające z warunków pracy zapadło 56 tys. pracowników.

Kto jest najbardziej narażony na choroby zawodowe?

Dane gromadzone w Centralnym Rejestrze Chorób Zawodowych pokazują również, w jakich profesjach najczęściej dochodzi do zachorowań. W zeszłym roku najwięcej było ich w sektorze rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa (31%), przetwórstwa przemysłowego (27%) oraz edukacji (15%). Biorąc jednak pod uwagę współczynnik zapadalności na choroby zawodowe (ilość przypadków na 100 000 pracujących), najbardziej narażoną grupą są górnicy. W ich przypadku wynosi on aż 184,5. W drugim z kolei najbardziej narażonym sektorze rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa wynosi on zaledwie 26, a średnia dla wszystkich branż to 12,9.

Najbardziej narażone branże

Łączna liczba zachorowań w 2018

Współczynnik zapadalności na 100 000 pracujących

Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo

620

26

Przetwórstwo przemysłowe

544

20,3

Edukacja

281

24

Górnictwo i wydobywanie

255

184,5

Opieka zdrowotna i pomoc społeczna

83

9,4

Źródło: Beata Świątkowska, Wojciech Hanke, N. Szeszenia-Dąbrowska, Choroby zawodowe w Polsce w 2018 r., Instytut Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera, Centralny Rejestr Chorób Zawodowych, Łódź 2019

Jakie są problemy współczesnych pracowników?

Zawarte w wykazie 26 chorób zawodowych nie wyczerpuje jednak listy schorzeń, z jakimi borykają się polscy pracownicy. Wśród problemów, które już niedługo mogą okazać się powszechne, są nabyte wady postawy. Owszem, wśród obecnie uznawanych za choroby zawodowe problemów znajdują się schorzenia układu ruchu, ale dotyczą one przede wszystkim kończyn górnych oraz stanów zapalnych w stawach. Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, do których powstania może się przyczynić długotrwałe przebywanie w wymuszonej pozycji, jak chociażby siedzenie, nie są objęte wykazem.

Ryzyko zmian w kręgosłupie dotyczy coraz większej liczby pracowników. Systematycznie rośnie odsetek osób, które w trakcie pracy przebywają głównie w pozycji siedzącej. Dodatkowo wpływa to także na zwiększenie ryzyka problemów kardiologicznych z powodu małej ilości ruchu. Charakter wykonywanych obowiązków nieustannie ewoluuje i pracodawcy, decydując, jakie badania i konsultacje kontrolne uwzględnić w działaniach profilaktycznych w ramach medycyny pracy, powinni o tym pamiętać – dodaje Xenia Kruszewska z SALTUS Ubezpieczenia.

Ubezpieczenie grupowe może wspomóc medycynę pracy

Utrzymanie pracowników w dobrym zdrowiu i unikanie chorób zawodowych to jeden z obowiązków pracodawcy w ramach medycyny pracy. Działania te możemy podzielić na dwie kategorie – profilaktykę pierwotną i wtórną. Do pierwszej grupy zalicza się działania BHP oraz dbałość o warunki pracy. Profilaktyka wtórna to z kolei opieka lekarska zapewniana pracownikom. W tym obszarze pracownicy mogą skorzystać zarówno z usług NFZ, jak i świadczeń prywatnych, w postaci m.in. grupowych ubezpieczeń zdrowotnych. Ubezpieczyciele zauważają zmieniające się potrzeby zdrowotne polskich pracowników i starają się jak najlepiej dopasować do nich oferowane świadczenia. W związku z tym coraz częściej polisy można uzupełnić o dodatkowe programy badań profilaktycznych, które pozwolą na szybkie wykrycie i opiekę nad takimi schorzeniami jak wady postawy, problemy kardiologiczne czy onkologiczne. Rozwój rynku ubezpieczeń zdrowotnych spowodował, że zakres polisy można ściśle dostosować do charakteru działalności firmy oraz jej możliwości finansowych. Co więcej, część świadczeń można rozliczyć w ramach medycyny pracy, która jest łagodniej opodatkowana.

Kontakt dla mediów