Tylko 40% roszczeń wobec zarządców dróg jest zasadnych

Tylko 40% roszczeń wobec zarządców dróg jest zasadnych

 

  • W 2019 roku było o ponad 1/3 mniej wypadków z powodu złego stanu nawierzchni dróg. Mimo tego, co roku dochodzi do 400 wypadków drogowych, za które odpowiedzialność może leżeć po stronie ich zarządców.
  • Jedynie 40% zgłaszanych roszczeń jest zasadnych. Odszkodowania mogą być wypłacone z polisy OC zarządcy drogi.
  • Podstawą skutecznego ubezpieczenia OC jest właściwy dobór sum gwarancyjnych.

Z danych publikowanych przez GDDKiA w rocznych raportach o stanie technicznym nawierzchni sieci dróg krajowych wynika, że jedynie 13,3% z nich jest w złym stanie (rok wcześniej było ich o 1,5 p.p. więcej). Odsetek dróg o stanie dobrym wzrósł zaś rok do roku o 2,4 p.p. O tym, że drogi mamy coraz lepsze świadczą też statystyki policyjne. W 2019 r. było o 1/3 mniej wypadków z powodu złego stanu dróg niż rok wcześniej. Mimo to analizując dane zawarte w raportach na temat wypadków drogowych w latach 2014-2019 publikowanych przez Komendę Główną Policji widać, że co roku dochodzi średnio do 400 wypadków, za które winę można by przypisać zarządcy drogi*. Są to zdarzenia, których przyczyną są obiekty, zwierzęta na drodze, niewłaściwy stan jezdni, nieprawidłowo zabezpieczone roboty drogowe, nieprawidłowa organizacja ruchu, wadliwie działająca sygnalizacja świetlna czy zapory lub rogatki.

Coraz lepszy stan dróg potwierdzają też działania prowadzone przez współpracujących z nami zarządców. Jednak niezależnie od tego nadal dochodzi do licznych zdarzeń, skutkujących roszczeniami poszkodowanych. Mimo że jedynie 40% z nich jest zasadnych, jak wynika z naszych analiz, to nadal mogą poważnie wpływać na budżet zarządcy. Dlatego bardzo ważnym etapem konstrukcji ubezpieczenia OC jest ustalenie wysokości sumy gwarancyjnej, czyli górnego limitu odpowiedzialności ubezpieczyciela. Dlaczego to takie istotne? Czasem jedno zdarzenie może wyczerpać limit przewidziany w polisie, a obowiązek zapłaty pozostałej części odszkodowania przechodzi na ubezpieczonego. Dochodzi do tego, szczególnie gdy mamy do czynienia ze szkodami osobowymi, czyli utratą zdrowia lub życia. Odszkodowania z tego tytułu są zdecydowanie wyższe niż w przypadku szkód materialnych. Mogą też być wypłacane przez wiele lat, np. w formie renty dla osób, które doznały trwałej utraty pełnej sprawności – zauważa Katarzyna Rydlewska, Manager ds. Obsługi Klientów Korporacyjnych w EIB SA.

Tylko 40% roszczeń jest zasadnych

Roszczenia wobec zarządcy mogą być wynikiem szeregu zajść. Trzeba pamiętać, że jako wypadek drogowy klasyfikowane są tylko zdarzenia mające związek z ruchem pojazdów, których efektem była śmierć lub uszkodzenia ciała. Incydentami skutkującym wnioskiem o odszkodowanie do zarządcy mogą być też różne sytuacje z udziałem wyłącznie pieszych czy uszkodzenia pojazdu, wynikające np. z wjechania w ubytek w nawierzchni. Jeżeli odpowiedzialność za dane zdarzenie zostanie przypisana zarządcy drogi, to odszkodowanie z jego tytułu może być wypłacone w ramach jego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Należy zauważyć, że nie wszystkie roszczenia wysuwane wobec zarządców dróg, są słuszne. Z analiz firmy brokerskiej EIB SA wynika, że większość z nich tj. około 60% jest uznawana za bezpodstawne, ponieważ wina nie leżała po stronie zarządcy drogi. Żeby można było mówić o jego odpowiedzialności za zdarzenie, muszą zostać spełnione trzy warunki wymienione w Kodeksie cywilnym:

  1. musi zaistnieć szkoda,
  2. szkoda musi być spowodowana działaniem lub zaniechaniem zarządcy,
  3. musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy szkodą a działaniem lub zaniechaniem.

Kiedy poszkodowany może liczyć na wypłatę odszkodowania z polisy OC zarządcy drogi?

Przede wszystkim wina musi bezsprzecznie leżeć po stronie zarządcy, czyli muszą być spełnione wszystkie trzy wymienione wyżej przesłanki. Co więcej, ciężar dowodu spoczywa na poszkodowanym. Istnieje szeroki katalog sytuacji, które obejmuje ubezpieczenie OC. Z reguły znajdują się w nim m.in. zdarzenia wynikające z:

  • uszkodzenia nawierzchni (np. ubytki, wyrwy czy pęknięcia),
  • zalegania przedmiotów na drodze (np. upadłe drzewa czy konary, a także maszty lub słupy),
  • braków w infrastrukturze (np. nieprawidłowe działanie sygnalizacji świetlnej lub brak pokrywy włazu kanalizacyjnego),
  • prowadzenia robót drogowych.

Warto zaznaczyć, że każdą sytuację należy analizować indywidualnie. Istnieją bowiem sytuacje sporne, w których wina może być interpretowana różnie. Dzieje się tak na przykład zimą, gdy jest śliska nawierzchnia. Z jednej strony owszem, nieodśnieżona czy nieposypana solą lub piaskiem droga może być wynikiem zaniedbania zarządcy. Z drugiej, może dojść do tak intensywnych opadów, że zapewnienie odpowiedniego stanu nawierzchni będzie po prostu niemożliwe. W takim przypadku nie można mówić jednoznacznie o winie zarządcy, czyli poszkodowanym nie będzie należało się odszkodowanie. Innym zdarzeniem, w przypadku którego wina interpretowana jest różnie, w zależności od wielu czynników, jest zderzenie z dzikim zwierzęciem – dodaje Katarzyna Rydlewska z EIB SA.

Na uwagę zasługuje fakt, iż dobrze skonstruowana umowa ubezpieczenia OC powinna uwzględniać wszystkie ciągi komunikacyjne, czyli zarówno drogi publiczne, wewnętrzne (także gruntowe), chodniki czy place, jak i parkingi, wiadukty, mosty oraz parki.

 

* http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

drukuj

Kontakt dla mediów