72 mln argumentów za ubezpieczeniem własności intelektualnej

72 mln argumentów za ubezpieczeniem własności intelektualnej

 

  • Na świecie obowiązują ok. 72 mln praw własności intelektualnej – łatwo zatem o naruszenie.
  • Szczególnie narażony jest sektor MŚP, który za cel obrały sobie organizacje wyspecjalizowane w sporach patentowych, tzw. trolle patentowe.
  • Ubezpieczenie własności intelektualnej pozwala pokryć zarówno koszty postępowań sądowych, jak i odszkodowań.

Z początkiem lipca weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, która zakłada m.in. utworzenie sądów wyspecjalizowanych w ochronie własności intelektualnej. To dobry krok, zwłaszcza że liczba sporów na tym tle rośnie. Skalę zagadnienia dobrze obrazują dane gromadzone przez Światową Organizację Własności Intelektualnej (WIPO, agencja ONZ). Przykładowo, od początku roku agencja zaangażowała się już w 2014 spraw o polubowne ustalenie praw do nazwy domeny internetowej. W zeszłym roku pośredniczyła w rozwiązaniu 3693 tego typu sporów1. To jednak tylko czubek góry lodowej.

Definicja własności intelektualnej jest niezwykle pojemna. Z jednej strony prawa autorskie i pokrewne, z drugiej prawa własności przemysłowej. Mówiąc prościej, mieści się w niej zarówno działalność artystyczna, twórcza i wynikające z niej prawa, jak i wszelkie wynalazki, znaki towarowe lub wzory przemysłowe. Przy obecnym poziomie globalizacji oraz liczbie funkcjonujących na rynku marek i dzieł, naruszenie, nawet nieświadome, czyichś praw jest wysoce prawdopodobne. Nawet najdokładniejsze sprawdzenie wszelkich baz i rejestrów patentowych oraz skorzystanie z fachowego doradztwa, może nie uchronić od błędu skutkującego naruszeniem czyichś praw – stwierdza Mateusz Bartoszcze Radca Prawny w EIB SA.

Warto pamiętać, że liczba zastrzeżonych znaków czy wzorów zmienia się dynamicznie. Rośnie o kilka milionów rocznie, a od 2010 r. wzrosła prawie dwukrotnie. Według ostatnich danych WIPO (na koniec 2018 r.) w mocy pozostają prawie 72 mln tytułów praw własności intelektualnej2:

  • wzornictwo przemysłowe – 3,99 mln
  • patenty – 13,95 mln
  • znaki towarowe – 49,25 mln
  • wzory użytkowe – 4,70 mln

Jak uniknąć skutków błędu?

Przed konsekwencjami finansowymi nieumyślnego złamania prawa własności intelektualnej można się jednak uchronić. Rynek ubezpieczeń oferuje stosowne rozwiązania.

Zainteresowani ochroną przedsiębiorcy, powinni pamiętać, że granica między naruszeniem, a jego brakiem bywa niejednoznaczna. Dodatkowo mało osób zdaje sobie sprawę z działalności tzw. trolli patentowych. Są to organizacje masowo rejestrujące różne prawa własności, wyłącznie po to, aby występować z roszczeniami wobec firm. Szczególnie upodobały sobie sektor MŚP, który ma mniejsze możliwości finansowe obrony niż duże korporacje. Dlatego warto zastanowić się nad dodatkową ochroną. Zwłaszcza jeżeli firma działa w niszowej branży lub oferuje unikatowy produkt czy usługę – dodaje Aleksander Chmiel z EIB SA.

Kompleksowe zabezpieczenie przed roszczeniami

Umowa ubezpieczenia przewiduje pomoc w razie nieświadomego plagiatu, zapewniając wszechstronne wsparcie finansowe w razie konfliktu o prawa własności intelektualnej. Zakłada przede wszystkim wypłatę środków na obsługę sporów sądowych, a także pokrycie wszelkich odszkodowań i rekompensat wynikających z rozstrzygnięcia sprawy. Jednak w niektórych przypadkach spory nie trafiają na salę sądową. Również wtedy polisa zadziała i zapewni sfinansowanie wszelkich kosztów związanych z polubownym rozwiązaniem problemu. Podstawową ochronę można też często rozszerzyć. Dodatkowe umowy mogą zapewnić pokrycie utraconych w wyniku sporu zysków czy zwrot kosztów niesłusznie zarejestrowanych praw, jeżeli zostaną one unieważnione w efekcie procesu sądowego.

Kiedy nie można liczyć na ubezpieczenie?

Jak każde ubezpieczenie, także ochrona praw własności intelektualnej ma jednak swoje ograniczenia. Podstawowym jest celowe złamanie prawa. Wtedy ubezpieczyciel nie udzieli firmie żadnej pomocy. Warto też pamiętać, że towarzystwo ubezpieczeń może odmówić ochrony z racji na zbyt duże ryzyko sporu. Dotyczy to zwłaszcza branż, w których istnieje wiele powszechnych standardów i duża konkurencja, a także pojawia się wiele nowinek. Z taką postawą mogą się spotkać zatem przedsiębiorcy produkujący części komputerowe, urządzenia mobilne czy inne sprzęty elektroniczne codziennego użytku. Także firmy z bogatą historią konfliktów na tle praw własności nie mogą raczej liczyć na ochronę.

Jak widać, ubezpieczenie własności intelektualnej jest zagadnieniem wielowątkowym. Trzeba też zaznaczyć, że tematyka ta stanowi wyzwanie, zarówno pod względem konstrukcji umowy ubezpieczenia, jak i konkurencyjności wśród ubezpieczycieli. Dlatego dostępność tego typu rozwiązań ubezpieczeniowych nie jest powszechna. Mimo to, w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych świadomość przedsiębiorców oraz potrzeba ochrony wzrasta. Zapewne trend dotrze także niedługo i do nas – mówi Aleksander Chmiel z EIB SA.

 

1https://www.wipo.int/amc/en/domains/statistics/cases.jsp

2Statystyki WIPO: https://www.wipo.int/ipstats/en/

drukuj

Kontakt dla mediów