Nowa rzeczywistość wyzwaniem dla branży finansowej

Nowa rzeczywistość wyzwaniem dla branży finansowej

Trudna sytuacja finansowa kredytobiorców, mniejsza dostępność kredytów oraz spadek popytu, a także ograniczenie bezpośredniego kontaktu z klientem – m.in. z takimi skutkami pandemii muszą mierzyć się obecnie pośrednicy finansowi. To, jaką drogę obierze branża i czy firmy będą wspierać swoich ekspertów, może przesądzić o ich dalszym „być albo nie być” na rynku.

Pandemia koronawirusa spowodowała, że wiele gałęzi gospodarki musiało w ekspresowym tempie wypracować nowe schematy działania. Jedną z nich jest branża finansowa, która mimo zapowiedzi o rekordowo dobrym roku 2020, mierzy się z pogorszeniem wyników i próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Po pierwsze – służyć

Pandemia koronawirusa w mniejszy lub większy sposób wpłynęła na życie ludzi na całym świecie. Konieczność izolacji, a co za tym idzie wstrzymania działalności wielu przedsiębiorstw sprawiła, że gospodarka wyhamowała. Zmniejszenie lub utrata dochodów w znaczny sposób dotknęła także osoby, które dopiero co zdecydowały się na kredyt hipoteczny. W miesiącach marzec – maj praca pośredników kredytowych opierała się więc przede wszystkim na pomocy tym osobom.

- Do naszych ekspertów zgłaszało się wiele osób, które z powodu utraty pracy nie były w stanie spłacać rat kredytów w terminie. Staraliśmy się znaleźć jak najkorzystniejsze rozwiązanie dla naszych klientów, zanim jeszcze rozgorzała dyskusja o konieczności udzielenia wsparcia przez rząd. Priorytetem stała się pomoc klientom, zarówno tym, którzy mieli problem ze spłacaniem zobowiązań, jak i tym, którzy potrzebowali finansowania dopasowanego do ich możliwości i sytuacji gospodarczej. Uważamy, że obowiązkiem branży finansowej jest służba wobec klientów. Na bieżąco śledzimy zmiany w polityce kredytowej banków, tak aby jak najlepiej dobrać rozwiązanie do potrzeb klienta, co w obecnej, trudnej sytuacji wymaga od nas zdecydowanie większego zaangażowania – mówi Katarzyna Dmowska z ANG Spółdzielni.

Po drugie – nie zwalniać

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że kryzys spowodowany pandemią może pozbawić pracy 1,4 miliona Polaków. Wiele firm stanie przed wyzwaniem, jakim jest szukanie oszczędności bez konieczności redukcji kadry. Taki sposób cięcia kosztów może bowiem zamknąć firmie drogę do dalszego rozwoju po zakończeniu pandemii.

- Już na początku pandemii postanowiliśmy, że nie będziemy zwalniać współpracowników. Uważamy, że rozstawanie się z wartościowymi ludźmi jest nie tylko nieetyczne, ale też nierozsądne – to przecież oni będą stanowić wsparcie w czasach podnoszenia się z kryzysu. Wspólnie z naszymi współpracownikami podjęliśmy decyzję o okresowym, solidarnym obniżeniu wynagrodzeń, aby móc zachować wszystkich. Dołączyliśmy do akcji #niezwalniamy deklarując, że w przypadku ciężkiej sytuacji firmy w związku z pandemią, w pierwszej kolejności będziemy redukować inne koszty niż te związane z zatrudnieniem. Na ten moment, z perspektywy czasu, takie podejście okazało się słuszne – tłumaczy Katarzyna Dmowska.

Po trzecie – zaadaptować się

Ograniczenie do minimum kontaktu osobistego skłoniły branżę finansową do szukania alternatyw. Na rynku kredytowym trwają ciągłe prace nad ulepszeniem i ułatwieniem procesów. Nowe rozwiązania mają sprawić, że proces kredytowy będzie się odbywał przy ograniczonym kontakcie osobistym z klientami. Pojawiają się także nowe pomysły, które ułatwiają klientom kontakt z ekspertem.

- W tym momencie skupiamy się na ułatwieniu klientom kontaktu z pośrednikiem. Obecnie na spotkanie z ekspertem można umówić się zarówno przez stronę ANG Spółdzielni, z poziomu mediów społecznościowych pośrednika, a od niedawna także przez znaną i łatwą w obsłudze aplikację Booksy. Spotkania w biurach odbywają się przy zachowaniu środków ostrożności, wdrożyliśmy też możliwości spotkań on-line – dodaje Grzegorz Pacuk z ANG Spółdzielni.

Z danych BIK wynika, że w lipcu odnotowano o 7,3% więcej wniosków kredytowych w stosunku do poprzedniego miesiąca. Najistotniejszy jest jednak fakt, że w porównaniu z kwietniem liczba wnioskujących wzrosła aż o 39,3%, co może świadczyć o powracaniu klientów do poszukiwania finansowania swoich potrzeb.  Branża finansowa nie może jednak jeszcze odetchnąć z ulgą, zapowiadana na jesień druga fala pandemii może znowu utrudnić pracę pośrednikom, dlatego ważne jest odpowiednie przygotowanie - zadbanie o niezbędne narzędzia, ale przede wszystkim relacje z klientami.

drukuj

Kontakt dla mediów