IP 60 proc  kierowców przygotowanych na sezon wycieczek samochodowych

60% kierowców przygotowanych na sezon wycieczek samochodowych

 

  • Assistance to najchętniej wybierany dodatek do ubezpieczenia auta - decyduje się na niego aż 60% kierowców, wynika z analizy Ominimo.
  • Większość interwencji kończy się wezwaniem lawety (aż 75%), dlatego najważniejszy jest limit kilometrów holowania, który w najtańszych pakietach może być ograniczony do jedynie 100 km od domu.
  • Assistance musi być dopasowane do codziennych potrzeb i planów wakacyjnych – zapewniać samochód zastępczy zarówno po wypadku, jak i awarii, uwzględniać naprawy na drodze czy dowóz paliwa.

Długi weekend majowy to „zwyczajowo” start sezonu wyjazdowego Polaków, na który warto przygotować siebie, swój pojazd, jak i ubezpieczenie. Ominimo przyjrzało się, jak kierowcy podchodzą do kupowania assistance samochodowego. Według danych ubezpieczyciela prawie 60% ich ubezpieczonych decyduje się na wykupienie dodatkowego wsparcia na drodze w razie awarii czy wypadku. 80% z nich wybiera wariant podstawowy, a 20% wariant rozszerzony.

Assistance jest najpopularniejszym rozszerzeniem ochrony kupowanym przez polskich kierowców do obowiązkowego ubezpieczenia OC ppm. Doceniają pomoc, jaką oferuje, ale mimo to większość decyduje się jedynie na minimalny wariant wsparcia. W przypadku „statystycznego” kierowcy, który nie pokonuje więcej niż 100 km dziennie, jest to jak najbardziej zasadne. Jednak w przypadku osób, które intensywniej korzystają z pojazdów, a zwłaszcza kiedy planują co najmniej kilka dalszych wyjazdów w ciągu roku, należy zainteresować się bardziej rozbudowanym wariantem assistance. Szczególnie że, jak pokazują nasze statystyki, aż 75% zgłoszeń dotyczy holowania pojazdu. A ta usługa w wariancie podstawowym bywa istotnie ograniczona – wskazuje Luka Bucan, CEO Ominimo Polska.

Na co zwracać uwagę, wybierając assistance?

Kluczowym parametrem jest zatem limit kilometrów holowania. Według danych Ominimo, ponad 15% polskich ubezpieczonych pokonuje ponad 10 tys. kilometrów rocznie. A skoro statystycznie większość interwencji kończy się na lawecie, odległość, na jaką ubezpieczyciel przewiezie nasze auto w ramach ubezpieczenia, ma krytyczne znaczenie. Warianty podstawowe zazwyczaj oferują transport do najbliższego warsztatu lub w promieniu zaledwie 100–150 km. Przy dalszym wyjeździe, nawet z centralnej Polski, nad morze czy w góry taki limit może wyczerpać się już w połowie trasy, co zmusi kierowcę do pokrycia kosztów pozostałego odcinka z własnej kieszeni.

Drugim istotnym elementem jest dostępność samochodu zastępczego. To usługa, która realnie ratuje plany urlopowe, jednak warto sprawdzić, czy przysługuje ona jedynie po wypadku, czy również po awarii, co w tańszych pakietach nie zawsze jest standardem. Równie ważny jest czas jego użytkowania; o ile dwa dni pozwolą na powrót do domu, o tyle dłuższy termin (dostępny w pakietach rozszerzonych) umożliwi dokończenie wyjazdu wypoczynkowego bez jego skracania i spokojne oczekiwanie na naprawę pojazdu po powrocie do domu.

Nie można też zapominać o drobnych usterkach możliwych do naprawienia na drodze, które, jak wynika ze statystyk Ominimo, stanowią 1/4 wszystkich zgłoszeń. Dobre assistance powinno oferować naprawę na miejscu nie tylko w przypadku awarii silnika, ale także przy rozładowanym akumulatorze, przebitej oponie, zatrzaśnięciu kluczyków czy braku paliwa. Należy przy tym zweryfikować, czy ochrona obejmuje jedynie robociznę mechanika, czy również koszty materiałów eksploatacyjnych.

Wybór konkretnego pakietu powinien być wynikiem chłodnej kalkulacji naszych potrzeb i planów wyjazdowych. Często różnica w składce między wariantem podstawowym a rozszerzonym jest niewielka, a różnica w komforcie podczas stresującej sytuacji na drodze – kolosalna. Jeśli planujemy wyjazd na drugi koniec kraju, warto zadać sobie kluczowe pytania: czy oszczędność na ubezpieczeniu jest tego warta? Czy w razie awarii chcemy samodzielnie szukać lokalnego mechanika, czy wolimy, by ubezpieczyciel podstawił nam auto zastępcze i zajął się naprawą auta za nas? – mówi Luka Bucan z Ominimo.

Kontakt dla mediów