Rak szyjki macicy zabija w Polsce prawie cztery kobiety dziennie  Od 1 sierpnia NFZ zmienia zasady badań

Rak szyjki macicy zabija w Polsce prawie cztery kobiety dziennie. Od 1 sierpnia NFZ zmienia zasady badań

 

  • Od 1 sierpnia 2026 r. klasyczna cytologia znika z programu profilaktyki raka szyjki macicy – zastąpi ją test molekularny HPV HR.
  • Mimo bezpłatnego dostępu do badań, korzysta z nich tylko ok. 30–40% uprawnionych kobiet, podaje Narodowy Instytut Onkologii.
  • Wirus HPV odpowiada za ok. 95% zachorowań na raka szyjki macicy, dlatego lekarze zalecają szczepienie.
  • Wychodząc naprzeciw zmianom w profilaktyce NFZ, ubezpieczyciele włączają badanie HPV HR do zakresu świadczeń w polisach zdrowotnych obok cytologii.

Polski program badań przesiewowych przechodzi fundamentalną zmianę. Od 1 sierpnia 2026 r. klasyczna cytologia przestaje być podstawowym badaniem wykrywającym raka szyjki macicy w ramach NFZ. Jej miejsce zajmuje molekularny test HPV HR, który wykrywa wysokoonkogenne typy wirusa brodawczaka ludzkiego odpowiedzialne za większość zachorowań. Nowe zasady obejmują ponad 10 mln Polek w wieku od 25 do 64 lat.  

– Nowa metoda to duży postęp w profilaktyce, bo pomaga wyłonić kobiety z grupy podwyższonego ryzyka jeszcze przed rozwojem choroby. Jednak nawet najlepszy test nie zadziała, jeśli pacjentka nie zgłosi się na badanie profilaktyczne. A z naszych statystyk wynika, że pod tym względem jest niestety źle – w ciągu ostatniego roku z badań cytologicznych skorzystało jedynie 14% ubezpieczonych u nas kobiet! To bardzo mały odsetek, zważywszy na to, że dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne skracają drogę do ginekologa i badań diagnostycznych – mówi Monika Witkowska, Zastępca Dyrektora ds. Rozwoju Ubezpieczeń Zdrowotnych i Pracowniczych w SALTUS Ubezpieczenia.

Test działa inaczej niż dotychczasowe badanie. Klasyczna cytologia oceniała pod mikroskopem komórki pobrane z szyjki macicy. Test HPV HR jest czulszy – wychwytuje zakażenie, które prowadzi do zmian nowotworowych, jeszcze przed ich pojawieniem się. Materiał pobiera się tak samo jak wcześniej, na podłoże płynne. Dodatni wynik testu uruchamia wykonanie cytologii płynnej (LBC) z tej samej próbki, bez powtarzania wizyty. Wynik ujemny bez dodatkowych czynników ryzyka oznacza kolejne badanie dopiero po pięciu latach. Materiał pobrany do klasycznej cytologii przed wejściem zmian ocenia się na dotychczasowych zasadach, jednak nie dłużej niż do 31 sierpnia 2026 r.

 – Połączenie molekularnego testu HPV HR oraz cytologii płynnej (LBC) to dziś najskuteczniejszy standard w profilaktyce raka szyjki macicy, rekomendowany przez ekspertów. Podobnie szczepienie przeciw HPV, które chroni nie przed jednym nowotworem, lecz przed całą ich grupą – rakiem szyjki macicy, odbytu, gardła i prącia. Moim pacjentkom powtarzam to samo: regularne badania diagnostyczne (HPV/LBC) i szczepienie przeciw HPV to najprostsza droga, żeby wyprzedzić chorobę – mówi lekarka Małgorzata Czupryńska z CMS Sanitas, specjalistka ginekologii i położnictwa.

W latach 2013–2022 diagnozowano w Polsce średnio 2,5 tys. nowych zachorowań na raka szyjki macicy rocznie, a nowotwór ten odpowiadał za około 1,5 tys. zgonów w skali roku (Narodowy Portal Onkologiczny). Za około 95% przypadków odpowiada przewlekłe zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV).

Nowa metoda, stary problem ze zgłaszalnością

Zmiana schematu badań nie rozwiąże najpoważniejszej bariery, jaką jest wspomniana frekwencja. Narodowy Instytut Onkologii szacuje objęcie populacji programem NFZ na poziomie 30–40%, podczas gdy skuteczne badanie przesiewowe wymaga poziomu 70–80%. Skutki widać w statystyce przeżyć. Odsetek przeżyć pięcioletnich w Polsce poprawił się z 52,7% w latach 2000–2004 do 58,5% w latach 2015–2018 (dane KRN), wciąż jednak pozostaje jednym z niższych w Europie. Powód jest prozaiczny – zbyt późne rozpoznanie. Szybka diagnoza decyduje o powodzeniu leczenia każdego nowotworu, a rak szyjki macicy wykryty na wczesnym etapie jest wyleczalny w 99% przypadków.

– Zmiany w systemie publicznym wywołują ruch również po stronie rynku prywatnego. Ubezpieczyciele rozszerzają pakiety o dodatkowe badania w kierunku HPV, a coraz częściej także o szczepienia przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego, które chronią przed zakażeniem odpowiadającym za większość zachorowań – dodaje Monika Witkowska z SALTUS Ubezpieczenia.

Nowy test to lepsze narzędzie diagnostyczne, ale jego skuteczność zależy od tego, ile kobiet faktycznie z niego skorzysta. Dostępność do badań i nowoczesne metody wykrywania choroby są bardzo ważne, ale bez edukacji i podnoszenia świadomości żadna profilaktyka nie zadziała. Argumentem dla kobiet – podnoszącym poziom zgłaszalności na badania – może być fakt, że nowy test HPV HR wystarczy wykonywać raz na 5 lat, a nie co roku jak tradycyjną cytologię.

 

 

 

Kontakt dla mediów